Logowanie Zarejestruj


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 głosów - 4 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Chudy za fajerą
Autor Wiadomość
Kamil Offline
Trucker
****
Trucker

Skąd: Wrocław
Liczba postów: 1,086
Dołączył: 02/02/2017
Reputacja: 75
Podziękował: 794
Podziękowano mu 1181 raz(y)
Post: #11
RE: Chudy za fajerą
Całkiem klimatycznie Big Grin

Zapraszam na FanPage, który prowadzimy razem z Lennym Wink Goście nie widzą linków. Zarejestruj się aby zobaczyć ukrytą treść.[/url]
18/07/2018 08:44 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Chudy202 Offline
Użytkownik
**
Użytkownik

Skąd:
Liczba postów: 26
Dołączył: 05/06/2018
Reputacja: 0
Podziękował: 2
Podziękowano mu 15 raz(y)
Post: #12
RE: Chudy za fajerą
Dziś pokuszę się o małą relację z jazdy nową zabawką.
Zacznijmy od początku. Dzień wcześniej byłem w okolicach Katowic w końcowej fazie rozładunku, po chwili dostaje maila od stałego klienta że towar będzie do załadowania w Cieszynie. Nie zdążyłem odpowiedzieć a już przyszedł drugi mail od spedycji, z którą dopiero rozpoczynam współpracę. No i oczywiście znalazłem się między młotem a kowadłem. Oczywiście odmówiłem klientowi ale w ramach tego załatwiłem mu kogoś w zamian mnie, nie chętnie ale zgodził się. Udałem się więc z Katowic do Ostrawy na pusto, oczywiście jak mnie zapewnili klient pokrywa koszty dojazdu. Zajeżdżam na firmę w zasadzie zadowolony bo mają od razu ładować a czasu jeszcze trochę na tacho było ale jak się później okazało czekać będę parę dobrych godzin. Przespałem się na terenie firmy kręcąc przy tym pauzę. Z samego rana załadowali i jazda. Po drodze dzwonił spedytor, któremu przekazałem dogłębnie co mi się nie podoba i żeby na kolejny raz się dobrze dogadał z klientem. Wyjazd z miasta rano trochę potrwał stłuczka na głównej i zwężka do jednego pasa a później to ruszyło i wypad na autostradę, tam momentami pusto ale remonty dawały się we znaki. Po minięciu Brna zjechałem na parking w bardzo przyjemnym miejscu tam zjadłem i napiłem się kawy wyjąłem leżaczek i zrelaksowałem się. Gdy czas przerwy minął udałem się dalej w drogę, cel był około 60km za Pragą. Dalej podczas jazdy nic się nie działo oprócz dwóch telefonów od spedytora. Dojechałem pod wjazd chyba jakiejś kopalni i moim oczom ukazał się nie mały zjazd w dół, nie podobało mi się to w ogóle no nie dość że nowe auto to jeszcze na pierwszy rzut oka stromy zjazd po drodze gruntowej. Jak się okazało nie było tak źle, nawierzchnia porządnie utwardzona bez żadnych niespodzianek pod kołami i podwoziem no i też nie było tak bardzo stromo mimo wszystko zjeżdżałem bardzo powoli. Zjechałem na dół ale na placu nie było nikogo wszyscy siedzieli już w barakach a ja przerwałem im szykowanie się do snu a mimo to problemów ze zdjęciem towaru nie mieli. Dwóch wózkowych dorwało się i było po zawodach.

PS. Zdjęcia tym razem bez edycji.



Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image
27/07/2018 03:04 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowań: Michal_Z_gno
Chudy202 Offline
Użytkownik
**
Użytkownik

Skąd:
Liczba postów: 26
Dołączył: 05/06/2018
Reputacja: 0
Podziękował: 2
Podziękowano mu 15 raz(y)
Post: #13
RE: Chudy za fajerą
Jako że, weekend spędzony w Pradze to i tam kolejny ładunek zresztą z tej samej firmy co ostatni rozładunek. Trasa do Monachium, do połowy załadowaną naczepą więc i kilometry szły sprawnie. Po drodze oczywiście 45' na której zjadłem drugie śniadanie i napiłem się herbaty. Ruszyłem dalej i w międzyczasie dostałem info o załadunku w Monachium. Dojechałem na miejsce, już po rozładunku chciałem wyjeżdżać z pod rampy ale cos mnie tknęło żeby zerknąć jeszcze raz gdzie ten załadunek no i okazało się że, mam go pod nosem. Migiem do biura i łamanym niemieckim z translatora googla udało się porozumieć. Swoją drogą trochę boli mnie fakt że, u Niemca czy Austriaka i Szwajcara po angielsku ni cholery u francuzów też najlepiej płynnie po ichniejszemu rozumiem że, język ojczysty ale po coś się tego angielskiego uczymy. No nic takie przemyślenia. Załadowany ruszyłem do wylotu z miasta gdzie dało sie odczuć przypływ aut. Gdy tylko wydostałem się z tłoku w okolicach centrum widać było jak kilometry do celu maleją. Dojechałem parę minut przed 16 i udałem się do biura. Szczęśliwie tym razem bez kolejki rozładowany. Po skończonej pracy zostaje tylko udać się na odpoczynek.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30/07/2018 07:49 PM przez Chudy202.)
30/07/2018 07:48 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowań: Michal_Z_gno
Michal_Z_gno Offline
..::Administrator::..
*******
Administrator

Skąd: Gniezno
Liczba postów: 14,125
Dołączył: 08/10/2010
Reputacja: 537
Podziękował: 24225
Podziękowano mu 11270 raz(y)
Post: #14
RE: Chudy za fajerą
Druga, piąta i ostatnia fotka wyszły najładniej Smile

Image
Goście nie widzą linków. Zarejestruj się aby zobaczyć ukrytą treść.
30/07/2018 09:11 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
 Podziękowań: Chudy202
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Gruby za fajerą Futrzaczek99 17 2,613 16/01/2016 05:01 PM
Ostatni post: TruckerArus

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości